Homeopatia

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Homeopatia

Postautor: Orsetes » 23 kwie 2014, 21:13

Zasadą homeopatii jest czym się trujesz tym się leczysz. Dla przykładu, jeśli olej rycynowy powoduje rozwolnienie, to podanie oleju rycynowego choremu powstrzymuje rozwolnienie. Oczywiście w rozcieńczeniu. W homeopatii dąży się do największego rozcieńczenia. Oznacza się to np. D10 od decymalny 10 jest to liczba zer po jedynce. W tym przypadku 1 : 10.000.000.000 czyli 1 część substancji na 9.999.999.999 części rozcieńczalnika. Ale nie można w tym stosunku rozcieńczyć od razu, trzeba to robić stopniowo. Najpierw 1 część substancji rozcieńcza się w 9 częściach rozcieńczalnika, otrzymuje się roztwór D1. Następnie bierze się z tego 1 część i dodaje 9 części rozcieńczalnika, powstaje roztwór D2 i tak dalej aż do uzyskania odpowiedniego rozcieńczenia.
Ważne jest aby po każdym rozcieńczeniu roztwór był wstrząśnięty. Po każdym wstrząśnięciu do leku homeopatycznego przekazywana jest energia kosmiczna - moc życia, która przechodzi na pacjenta.
Tutaj nasuwa się pytanie. Co tak właściwie leczy, rozcieńczona substancja, czy zawarta w homeopatii energia kosmiczna?
Wielu przypadkach skuteczność leku homeopatycznego ocenia się przy pomocy wahadełka.
Dla mnie chrześcijanie nie powinni stosować leków homeopatycznych. Pomijając że lek ma wartość placebo. Jest to okultyzm, wiara w uzdrowieńczą moc energii kosmicznej. Dodatkowo ocenianie leku przy pomocy wahadełka.
Ciekawe, czy stosujący lek homeopatyczny są tego świadomi?
Orsetes
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2010, 20:38
Wyznanie: denominacja - brak

Re: Homeopatia

Postautor: tristan » 26 kwie 2014, 19:36

Leki homeopatyczne mają bardzo duże znaczenie w medycynie. Głównie w leczeniu dzieci. Przychodzi nieraz taka matka do lekarza i lekarz chciałby odpowiedzieć, że Trzeba Przeczekać I Już. No ale wiadomo, matka domaga się leków. Część medyków przepisze więc antybiotyk, choć nie ma podstaw do uznania zakażenia bakteryjnego, ale matka się odczepi. Za to dziecko faszerowane jest zabójczą chemią. Za to mądry lekarz przepisze placebo, czyli właśnie homeopatię. Dziecku trochę cukru nie zaszkodzi, a raz, że matka spokojna, a dwa że i na dziecko działa sama myśl, że jest leczone.

W sumie ten sam mechanizm, z drobnymi modyfikacjami, pojawia się w leczeniu dorosłych.

Dlatego ja bym nie potępiał homeopatii i uważam, że ma ona duże znaczenie w leczeniu, bo generalnie w leczeniu nastawienie pacjenta ma zawsze największe znaczenie.

Jak już potępiać, to wszelkie prochy bezreceptowe, włącznie z suplementami diety, witaminkami i innymi pluszami. A ze strony medyków -- zapisywanie w ciemno czegośtam, bez analizy chorego.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Homeopatia

Postautor: Orsetes » 27 kwie 2014, 23:04

Leki homeopatyczne nie mają żadnego znaczenia w medycynie. Tak może trzeba przeczekać, organizm się sam obroni, po co faszerować lekami. Matka szczęśliwa, przecież leki to koszty. Dziecko szczęśliwe, bo nie musi łykać pigułek. To że część lekarzy na wszystko przepisuje antybiotyk, to już inny temat. Matka ma zapłacić za placebo, które nie ma żadnego znaczenia. Lek homeopatyczny to nie trochę cukru.
Ja bym potępił homeopatię. Przy rozcieńczeniu D10 mamy 1ml substancji w 10.000.000.000ml czyli 10.000.000 litrów roztworu. W butelce o pojemności 1 litra czyli 1000ml jest 0.0000001ml środka czynnego. Bywają rozcieńczenia tak duże, że w butelce leku może nie być ani jednej molekuły środka leczniczego.
Rozcieńczenie to nie wszystko. Rozcieńczenie musi być stopniowe. Najważniejsze w tym jest wstrząsanie, po każdym rozcieńczeniu. W czasie którego przekazywana jest kosmiczna moc życia. Dla chrześcijanina powinno mieć znaczenie, czy wierzy w moc uzdrowienia Chrystusa, czy w moc leczniczą kosmicznej mocy życia.
Jak już potępiać, to wszelkie prochy bezreceptowe, włącznie z suplementami diety, witaminkami i innymi pluszami. A ze strony medyków -- zapisywanie w ciemno czegośtam, bez analizy chorego.
Daruj sobie takie argumenty. Co to są wszelkie prochy bez receptorowe? To źle, że nie trzeba na wszystko recepty od lekarza? Nie masz rozeznania, mieszasz wszystko. Jakie masz dowody, na przepisywanie przez medyków czegoś tam, bez analizy chorego? Chory jak idzie do homeopatka, to jaka jest przeprowadzana analiza pacjenta? Żadna.
Orsetes
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2010, 20:38
Wyznanie: denominacja - brak

Re: Homeopatia

Postautor: tristan » 30 kwie 2014, 20:25

Orsetes pisze:Leki homeopatyczne nie mają żadnego znaczenia w medycynie. Tak może trzeba przeczekać, organizm się sam obroni, po co faszerować lekami.


Jakimi lekami? Sam piszesz kilkakroć, że tam nie ma żadnych leków w homeopatii.
Wyjaśniałem ci, jakie znaczenie ma placebo w terapii chorego, ale chyba pominąłeś ten fragment.


Orsetes pisze:Matka szczęśliwa, przecież leki to koszty.


To nic, matka dla swojego dziecka chce ponieść wydatek. Widzę, że nie masz najmniejszego rozeznania w nastawieniu wielu pacjentów.

Orsetes pisze:Dziecko szczęśliwe, bo nie musi łykać pigułek.


Dlatego dla dzieci nie są pigułki a syropki i inne takie. Wydaje mi się, że ograniczasz się do swoich doświadczeń i nie przyjmujesz cudzych. Sam zaliczam się do tych, których postępowanie ty opisujesz, więc nie zrozum tego jako negacji, masz rację, tacy też są. Ale są też tacy, o których ja piszę.

Orsetes pisze:Najważniejsze w tym jest wstrząsanie, po każdym rozcieńczeniu. W czasie którego przekazywana jest kosmiczna moc życia. Dla chrześcijanina powinno mieć znaczenie, czy wierzy w moc uzdrowienia Chrystusa, czy w moc leczniczą kosmicznej mocy życia.


Owszem, jednak moje doświadczenie wykazuje, że znaczna, jak nie niemalże 100% część klientów przychodni medycznych nie traktuje homeopatii jako magii, a po prostu na równi z innymi medykamentami. Nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak produkowana jest homeopatia. Choć tu się nie wypowiem autorytatywnie, bo nie prowadziłem badań i możliwe, że tylko w mojej okolicy nie ma fascynacji magiczną stroną mocy.

Orsetes pisze:
Jak już potępiać, to wszelkie prochy bezreceptowe, włącznie z suplementami diety, witaminkami i innymi pluszami. A ze strony medyków -- zapisywanie w ciemno czegośtam, bez analizy chorego.
Daruj sobie takie argumenty. Co to są wszelkie prochy bez receptorowe?

Daruj sobie takie darowanie.

Mam wymieniać marki? Chodzi o różne paracetamole, ibuprofeny i inne podobne którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania. Chodzi o różne suplementy diety (witaminki, rutinoscorbiny, plusze itepe), którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania.



Orsetes pisze:To źle, że nie trzeba na wszystko recepty od lekarza?


To źle, że trzeba receptę na cokolwiek. Sęk w tym, że podział na receptowe i bezreceptowe w znacznej części społeczeństwa budzi szaleńczy pęd do żarcia prochów w ilościach zabójczych, bo skoro bez recepty, to widocznie jest spoko i można zagryzać jedno drugim.

Orsetes pisze:Nie masz rozeznania, mieszasz wszystko.


Uczę się od mistrza.

Orsetes pisze:Jakie masz dowody, na przepisywanie przez medyków czegoś tam, bez analizy chorego?


Jakiej mocy dowodów oczekujesz? Po prostu te przypadki są, są bardzo częste i są bardzo niebezpieczne. Wielokroć sam doświadczyłem takiego postępowania, które zresztą po części doprowadziło mnie do stanu, w jakim jestem obecnie. Niestety lekarzy wśród medyków jest mniej więcej tylu ile substancji czynnych w homeopatycznym preparacie.

Orsetes pisze:Chory jak idzie do homeopatka, to jaka jest przeprowadzana analiza pacjenta? Żadna.


Nie wiem kim jest wg ciebie homeopatek, podejrzewam, że to jakiś medyk zajmujący się wyłącznie technikami homeopatycznymi. Ja wypowiadałem się o zapisywaniu homeopatii przez medyków głównego nurtu, np. pediatrów, jako uspokajającego placebo.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Homeopatia

Postautor: Orsetes » 01 maja 2014, 00:48

Tristan pisze:Jakimi lekami? Sam piszesz kilkakroć, że tam nie ma żadnych leków w homeopatii.
Jak w buteleczce leku homeopatycznym masz 1 molekułę środka czynnego, to jaki to jest lek?
Tristan pisze:Wyjaśniałem ci, jakie znaczenie ma placebo w terapii chorego, ale chyba pominąłeś ten fragment.
Tematem jest homeopatia a nie placebo. Placebo to nie zawsze homeopatia.
Tristan pisze:Owszem, jednak moje doświadczenie wykazuje, że znaczna, jak nie niemalże 100% część klientów przychodni medycznych nie traktuje homeopatii jako magii, a po prostu na równi z innymi medykamentami. Nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak produkowana jest homeopatia. Choć tu się nie wypowiem autorytatywnie, bo nie prowadziłem badań i możliwe, że tylko w mojej okolicy nie ma fascynacji magiczną stroną mocy.
Tu nie chodzi o twoje doświadczenie, ale o twoją wiedzę. Większość nie słyszała o okultyzmie i o tym że leki homeopatyczne mają związek z okultyzmem. Tylko jak mieli słyszeć, jak ksiądz o tym nie mówił.
Tristan pisze:Jakiej mocy dowodów oczekujesz? Po prostu te przypadki są, są bardzo częste i są bardzo niebezpieczne. Wielokroć sam doświadczyłem takiego postępowania, które zresztą po części doprowadziło mnie do stanu, w jakim jestem obecnie. Niestety lekarzy wśród medyków jest mniej więcej tylu ile substancji czynnych w homeopatycznym preparacie.
Pozostaje mnie tylko ci współczuć, ale tematem nie są błędy lekarskie. Jakbyś poszedł do kogoś, kto stosuje leki homeopatyczne, to byłbyś zdrowy?
Tristan pisze:Nie wiem kim jest wg ciebie homeopatek, podejrzewam, że to jakiś medyk zajmujący się wyłącznie technikami homeopatycznymi. Ja wypowiadałem się o zapisywaniu homeopatii przez medyków głównego nurtu, np. pediatrów, jako uspokajającego placebo.
To nie ważne czy ma dyplom uczelni medycznej, czy nie ma. Medyk kim by nie był ma prawo stosować leki homeopatyczne. Tylko czy chrześcijanin powinien zażywać leki homeopatyczne. Co w przypadku jak lekarz jest chrześcijaninem?

Dyskusja z tobą jest jak z przekupką na jarmarku. Byle co pisać byle dużo, nieważne że nie na temat.
Tristan pisze:To nic, matka dla swojego dziecka chce ponieść wydatek. Widzę, że nie masz najmniejszego rozeznania w nastawieniu wielu pacjentów.

Tristan pisze:Dlatego dla dzieci nie są pigułki a syropki i inne takie. Wydaje mi się, że ograniczasz się do swoich doświadczeń i nie przyjmujesz cudzych. Sam zaliczam się do tych, których postępowanie ty opisujesz, więc nie zrozum tego jako negacji, masz rację, tacy też są. Ale są też tacy, o których ja piszę.

Tristan pisze:Mam wymieniać marki? Chodzi o różne paracetamole, ibuprofeny i inne podobne którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania. Chodzi o różne suplementy diety (witaminki, rutinoscorbiny, plusze itepe), którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania.

Tristan pisze:To źle, że trzeba receptę na cokolwiek. Sęk w tym, że podział na receptowe i bezreceptowe w znacznej części społeczeństwa budzi szaleńczy pęd do żarcia prochów w ilościach zabójczych, bo skoro bez recepty, to widocznie jest spoko i można zagryzać jedno drugim.
Tylko że to nie ma nic wspólnego z tematem.
Orsetes
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2010, 20:38
Wyznanie: denominacja - brak

Re: Homeopatia

Postautor: kefas72 » 03 maja 2014, 11:14

Dużo o micie homeopatii napisał Robert Tekieli w książce pod tytułem "Homeopatia" Warszawa : "Fronda", 2004
kefas72
 
Posty: 25
Rejestracja: 19 sty 2012, 22:35
Lokalizacja: Warszawa
Wyznanie: rzymsko-katolickie

Re: Homeopatia

Postautor: tristan » 03 maja 2014, 21:07

Orsetes pisze:
Tristan pisze:Jakimi lekami? Sam piszesz kilkakroć, że tam nie ma żadnych leków w homeopatii.
Jak w buteleczce leku homeopatycznym masz 1 molekułę środka czynnego, to jaki to jest lek?


No więc właśnie.

Orsetes pisze:
Tristan pisze:Wyjaśniałem ci, jakie znaczenie ma placebo w terapii chorego, ale chyba pominąłeś ten fragment.
Tematem jest homeopatia a nie placebo. Placebo to nie zawsze homeopatia.


Ale homeopatia to placebo. I to zastosowanie ci wyjaśniałem.


Orsetes pisze:Medyk kim by nie był ma prawo stosować leki homeopatyczne.


Cieszy mnie to.

Orsetes pisze:Tylko czy chrześcijanin powinien zażywać leki homeopatyczne.


Nie widzę powodu, żeby nie. To znaczy jak już wie, że to placebo, to efekt placebo przestaje występować, więc traci to sens, a jak nie wie, że placebo, to nie wie, że homeopatia, więc...

Orsetes pisze:Dyskusja z tobą jest jak z przekupką na jarmarku.


Uczę się od mistrza.

Orsetes pisze:Byle co pisać byle dużo, nieważne że nie na temat.


A to, że masz ograniczone rozumienie słowa pisanego, to już nie moja wina.
tristan
 
Posty: 166
Rejestracja: 17 maja 2010, 20:18

Re: Homeopatia

Postautor: Orsetes » 05 maja 2014, 02:04

kefas72 pisze:Dużo o micie homeopatii napisał Robert Tekieli w książce pod tytułem "Homeopatia" Warszawa : "Fronda", 2004
To znaczy co napisał? Może dobrze by było coś napisać, a nie podać tylko autora i tytuł.
Tristan pisze:A to, że masz ograniczone rozumienie słowa pisanego, to już nie moja wina.
Masz jaki argument na to, że mnie obrażasz? Bo ja mam na to, że masz ograniczone rozumowanie. Nie rozumiesz co się napisze.
Jakimi lekami? Sam piszesz kilkakroć, że tam nie ma żadnych leków w homeopatii.
Wyjaśniałem ci, jakie znaczenie ma placebo w terapii chorego, ale chyba pominąłeś ten fragment.

Tak jesteś ciężko kapujący, że trzeba ci wszystko łopatologicznie tłumaczyć? To znaczy co wyjaśniłeś? Napisałeś tylko, że homeopatia to placebo. Można się z tym zgodzić, ale placebo to też lek. Czyli powracamy do punktu wyjścia.

Dyskutujesz nie na temat.
Część medyków przepisze więc antybiotyk, choć nie ma podstaw do uznania zakażenia bakteryjnego, ale matka się odczepi. Za to dziecko faszerowane jest zabójczą chemią.
Jak już potępiać, to wszelkie prochy bezreceptowe, włącznie z suplementami diety, witaminkami i innymi pluszami. A ze strony medyków -- zapisywanie w ciemno czegośtam, bez analizy chorego.
Dlatego dla dzieci nie są pigułki a syropki i inne takie. Wydaje mi się, że ograniczasz się do swoich doświadczeń i nie przyjmujesz cudzych. Sam zaliczam się do tych, których postępowanie ty opisujesz, więc nie zrozum tego jako negacji, masz rację, tacy też są. Ale są też tacy, o których ja piszę.
Mam wymieniać marki? Chodzi o różne paracetamole, ibuprofeny i inne podobne którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania. Chodzi o różne suplementy diety (witaminki, rutinoscorbiny, plusze itepe), którymi znaczna część społeczeństwa faszeruje się bez opamiętania.
To źle, że trzeba receptę na cokolwiek. Sęk w tym, że podział na receptowe i bezreceptowe w znacznej części społeczeństwa budzi szaleńczy pęd do żarcia prochów w ilościach zabójczych, bo skoro bez recepty, to widocznie jest spoko i można zagryzać jedno drugim.
Jakiej mocy dowodów oczekujesz? Po prostu te przypadki są, są bardzo częste i są bardzo niebezpieczne. Wielokroć sam doświadczyłem takiego postępowania, które zresztą po części doprowadziło mnie do stanu, w jakim jestem obecnie. Niestety lekarzy wśród medyków jest mniej więcej tylu ile substancji czynnych w homeopatycznym preparacie.
Nie wiem kim jest wg ciebie homeopatek, podejrzewam, że to jakiś medyk zajmujący się wyłącznie technikami homeopatycznymi. Ja wypowiadałem się o zapisywaniu homeopatii przez medyków głównego nurtu, np. pediatrów, jako uspokajającego placebo.
Nie wyjaśniłeś, c o to ma wspólnego z tematem.

Natomiast powtarzasz się jak mantra.
No więc właśnie.
Co no właśnie? No właśnie powtarzasz się. Czy nie rozumiesz sensu pytania?
Ale homeopatia to placebo. I to zastosowanie ci wyjaśniałem.
Wyjaśniłem czym jest i co to jest homeopatia. Ale jak mantrę powtarzasz o placebo.
Cieszy mnie to.
To znaczy co cię cieszy. Bo ja bym nie chciał, aby lekarz przepisywał mnie leki homeopatyczne. Wybacz ale będę używał terminologii lek homeopatyczny.
Uczę się od mistrza.
To już jest kpina. Cały czas starasz się prowadzić dyskusję nie na temat. Wcześniej wypunktowałem twoje cytaty nie na temat. Nie wiem w jakim celu pozostawiasz tyle pustego miejsca miedzy wersetami. Pewnie dlatego aby wzrokowo było więcej napisane.

Myślę że na początku w miarę dokładnie napisałem na temat homeopatii. Ale nic wałkujemy od początku.
Leki homeopatyczne mają bardzo duże znaczenie w medycynie.
Jak mogą mieć duże znaczenie, skoro napisałeś że to jest placebo?
Głównie w leczeniu dzieci. Przychodzi nieraz taka matka do lekarza i lekarz chciałby odpowiedzieć, że Trzeba Przeczekać I Już. No ale wiadomo, matka domaga się leków.
Przychodzi matka do lekarza z dzieckiem. Lekarz wynajduje chorobę, której niema i przepisuje lek homeopatyczny. Oczywiście nie powie, że to placebo. Tylko co w przypadku jak matka nie zgodzi się na lek homeopatyczny, ale lekarz nie musi jej tłumaczyć.
Dlatego ja bym nie potępiał homeopatii i uważam, że ma ona duże znaczenie w leczeniu, bo generalnie w leczeniu nastawienie pacjenta ma zawsze największe znaczenie.
Tu nie chodzi potępił nie potępił, ale miał swoje zdanie. Na początku napisałem.
Dla mnie chrześcijanie nie powinni stosować leków homeopatycznych. Pomijając że lek ma wartość placebo. Jest to okultyzm, wiara w uzdrowieńczą moc energii kosmicznej.
Jak widzisz napisałem, że ma wartość placebo. Ale dla chrześcijanina nie jest to najważniejsze.
Nie wiem kim jest wg ciebie homeopatek, podejrzewam, że to jakiś medyk zajmujący się wyłącznie technikami homeopatycznymi.
To już twój problem co podejrzewasz.
Nie widzę powodu, żeby nie. To znaczy jak już wie, że to placebo, to efekt placebo przestaje występować, więc traci to sens, a jak nie wie, że placebo, to nie wie, że homeopatia, więc...
Ja widzę powód aby chrześcijanie nie przyjmowali leków homeopatycznych. Lekarz przecież nie poinformuje pacjenta, że to lek homeopatyczny czyli placebo. Większość o homeopatii nie ma zielonego pojęcia. To może wytłumaczysz. Dlaczego przy produkcji leku homeapatycznego nie rozcieńczy się raz, tylko wielokrotnie?

Ja mam takie pytania. Szkoda że nie wynikły z dyskusji.
Akademia medyczna na śląsku otwarła kierunek studiów homeopatia. Czy wyższa uczelnia powinna się zajmować homeopatią?
Skoro jest to forum chrześcijańskie, to jest pytanie. Przy każdym wstrząśnięciu przekazywana jest do leku moc kosmiczna, dająca moc wyleczenia. Czy wystarczy w to wiara sporządzającego, czy potrzebna jest wiara pacjenta? Tylko że można napisać, że pacjent zawsze wierzy. że lek go wyleczy. Czyli krąg się zamyka.
Orsetes
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2010, 20:38
Wyznanie: denominacja - brak


Wróć do Etyka i problemy społeczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron