Różnice w interpretacji Pisma Świętego

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Pytania przed konwersją

Postautor: **** » 05 lut 2009, 12:58

Klara, dzięki, za wyjasnienie-jedno małe g przeoczyłam i tak ogromnie dużo to zmieniło w treści......:)
****
 

Pytania przed konwersją

Postautor: neonKK » 05 lut 2009, 15:02

Masza:
Oj, neoonKK ;)
wystarczyło troche poczytać ten tekst i wtedy napisać, że jest do niczego, bo Ci nie pasuje.
---
To nie jest kwestia czy jest do niczego czy nie jest. Po prostu jest tekstem protestanckim, czyli wg protestanckich założeń ideologicznych.

Masza:
ja czytam katolickie teksty, zeby wrobic sobie zdanie. Jestem częstym gościem na http://www.apologetyka.katolik.pl/
I nie przeraża mnie długośc tekstów. Jak chcesz miec pojecie - musisz poświecic czas i troche poczytać a tak zadajesz pytania i nie wiadomo o co Ci chodzi. Nie ma dyskusji merytorycznej.
---
Ja też jak chcę sobie wyrobić zdanie to czytuję. Nie powiem że często, ale bywam np na stronie www.luteranie.pl. Tyle że w tym przypadku pojęcie miałem, i w dodatku nie zadawałem pytań.
A dyskusja merytoryczna już była kiedyś. Tyle że jednym z "merytorycznych" argumentów było że katolicy źle/fałszywie interpretują Biblię bo "jest oczywiste że"...

Masza:
Tak ogolnie walkę na argumenty uznaję za stratę czasu. Jak będziesz miał szczere serce i otwarty umysł sam Bóg przekona cię o róznych rzeczach. Ja nie muszę
Mam nadzieję, ze twoje serce jest szczere dla Boga, ze nie jestes typem Marcinkiewicza, tylko twój katolicyzm jest oparty na wierze a nie tylko na przywiązaniu do religii czy tradycji.
W kazdym razie - powodzenia :) Pozdrawiam :)
---
WALKĘ na argumenty to ja też uważam za stratę czasu, a tu niestety często tak jest. Ale argumentowanie w celu szukania prawdy uważam za pożyteczne. Tyle że do tego trzeba mieć właśnie szczere serce i otwarty umysł by umieć przyjąć prawdę jaka by ona nie była.
Nie znam serca drugiego człowieka i nie jestem typem roszczącym sobie boskie atrybuty więc nie będę osądzał jakim typem jest Marcinkiewicz.
Ale dziękuję za życzenia, i z wzajemnością życzę powodzenia.
Chrystus umarł za wszystkich, również i za grzeszników, a nawet przede wszystkim za grzeszników.
neonKK
 

Pytania przed konwersją

Postautor: Masza » 05 lut 2009, 15:29

neon - zgadzam się z tobą :) ale co do Marcinkiewicza - jego owoce daja swiadectwo o nim - zostawił żonę a wczesniej deklarował się jako szczery i oddany katolik. Czyli miał poznanie, ze jego małzenstwo jako katolika było sakramentem a teraz bedzie zył w grzechu - świadomie. I to jest straszne, ze zmienił dla swojego dziwnego widzimisię poprzednie przekonania i złamał przysięge małzeńską.
Co nie znaczy, ze jest potepiony na wieki, bo dopoki nie umrze ma czas się opamietać ze swojego grzechu.
Ale smutne to wydarzenie, szczególnie dla jego zony i dzieci. Zdradził, zranił nie tylko ludzi ale i Boga.
Chrystus umarł za wszystkich - ale wszyscy jestesmy grzesznikami, niestety.
I myslę, ze jednak tacy ludzie powinni byc potepieni przez społeczenstwo - nie mozna innym robić krzywdy, zonie, dzieciom, rozwalac rodzinę. Jak nie mógł życ z żoną - jest separacja, nie musiał grzeszyc z inną kobietą.
Masza
 

Pytania przed konwersją

Postautor: neonKK » 05 lut 2009, 16:22

Masza:
co do Marcinkiewicza - jego owoce daja swiadectwo o nim - zostawił żonę a wczesniej deklarował się jako szczery i oddany katolik. Czyli miał poznanie, ze jego małzenstwo jako katolika było sakramentem a teraz bedzie zył w grzechu - świadomie. I to jest straszne, ze zmienił dla swojego dziwnego widzimisię poprzednie przekonania i złamał przysięge małzeńską.
---
Nie wiedziałem. Rzeczywiście dramatyczne.

Masza:
Co nie znaczy, ze jest potepiony na wieki, bo dopoki nie umrze ma czas się opamietać ze swojego grzechu.
---
W takiej sytuacji to już problematyczne. Bo jak wróci do żony i dzieci to zostawi już zapewne nie tylko jedną osobę-kobietę, ale i pewnie dzieci...

Masza:
I myslę, ze jednak tacy ludzie powinni byc potepieni przez społeczenstwo - nie mozna innym robić krzywdy, zonie, dzieciom, rozwalac rodzinę. Jak nie mógł życ z żoną - jest separacja, nie musiał grzeszyc z inną kobietą.
---
Wolałbym potępienie takich czynów/zachowań, a nie takich ludzi... Ale rzeczywiście, rygory prawne uniemożliwiające lub choć utrudniające krzywdzenie innych bym założył. Tyle że w luteranizmie - czego nie pojmuję - nakładanie takich rygorów traktowane jest jak pozbawianie wolnej woli i gwałcenie sumień. I ciągle nie mieści mi się w głowie jak można twierdzić, że np kwestia mordowania niewinnych i bezbronnych nie leży w gestii zainteresowań Kościoła więc Kościół nie będzie zajmował stanowiska i wyrażał opinii bo każdy sam powinien w sumieniu rozsądzać i nie można nikomu niczego narzucać... :-(
neonKK
 

Pytania przed konwersją

Postautor: Adam I » 05 lut 2009, 16:36

Masza, dlaczego aż tak zdziwiło cię postępowanie premiera? Przecież typowe dla polskich polityków, i dla dużej częsci społeczeństwa. Nie tylko on zostawia swoją żonę, ale tylko on trafia do gazet.
Jeśli już interesuje nas grzech innych, to bardziej powinniśmy zwrócić uwagę, czy jemu podobnych, nie ma w protestantyzmie. Przecież to chyba logiczne dla wszystkich, że skoro 90% populacji to katolicy, to 90% rozwodników, złodziei, bandytów i morderców to katolicy. W Szwecji z kolei prym w rozwodach wiodą luteranie. I czego to dowodzi?
Wg mnie jedynie kondycji nominalnego chrześcijaństwa.
Adam I
 

Re: Różnice w interpretacji Pisma Świętego

Postautor: Iwo_H » 11 mar 2009, 12:46

Wcześniejsze posty pochodzą ze starej wersji forum, na której nie obowiązywał obecny regulamin, dlatego mogą znaleźć się tam wypowiedzi niezgodne z obecnymi zasadami forum. Obecny regulamin nie działa wstecz.
Iwo_H
Moderator
 
Posty: 717
Rejestracja: 15 maja 2006, 00:00
Wyznanie: KEA

Poprzednia

Wróć do Inne Kościoły i religie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron