Rozwód w KRK

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

ślub katolików

Postautor: Roman » 20 paź 2008, 10:26

To ja już nic nie rozumiem,to małżeństwa zwierane np.buddystów są dla katolików małżeństwami ważnymi,czy nieważnymi.I stawiam ponownie pytanie,czy wg.KRK są to małżeństwa,czy niby-małżeństwa.
Roman
 

ślub katolików

Postautor: neonKK » 20 paź 2008, 10:59

Roman:
To ja już nic nie rozumiem,to małżeństwa zwierane np.buddystów są dla katolików małżeństwami ważnymi,czy nieważnymi.I stawiam ponownie pytanie,czy wg.KRK są to małżeństwa,czy niby-małżeństwa.
---
To jest pewne nieporozumienie...
Sposoby zawierania małżeństw wyglądają różnie w różnych krajach, więc o tym czy jest to małżeństwo czy nie jest to małżeństwo rozstrzygają systemy prawne tych krajów. Podobnie jest z małżeństwami wyznaniowymi/religijnymi - o tym czy są to związki uznawane w tych religiach za małżeństwa decydują wymogi tych wyznań/religii.
Nie wiem jak protestantyzm/luteranizm, ale KRK nie rości sobie żadnych praw do orzekania czy para buddystów, Żydów, czy protestantów jakiejś denominacji jest małżeństwem czy nie jest...
KRK nie twierdzi również, że osoby zawierające w Polsce związek małżeński w USC nie stanowią małżeństwa. Taki związek jest wg KRK jak najbardziej związkiem małżeńskim, ale jest małżeństwem kontraktowym, opartym na tzw. kontrakcie cywilnym. Taki związek nie jest SAKRAMENTALNYM związkiem małżeńskim.
Rzecz w tym, że DLA KATOLIKÓW jedyną formą zawarcia związku małżeńskiego jest forma sakramentalna, a więc DLA KATOLIKÓW, jeśli nie było sakramentalnego zawarcia małżeństwa to małżeństwa nie ma...
Ale KRK nie twierdzi, że ateiści lub protestanci czy buddyści są cudzołożnikami bo nie zawierali sakramentalnego małżeństwa!
Nie wiem jak to wygląda w protestantyzmie, ale w katolicyzmie formuła zawarcia małżeństwa brzmi: "ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci". Jest tu słowo: "ślubuję", a więc składane jest uroczyste ślubowanie, stąd określenie: "ślub (kościelny)".
A w USC co masz?: "świadom praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe". A więc w USC nie ma żadnego ślubowania! A więc w USC to nie jest ślub! W USC masz: "oświadczam". Jest to więc jedynie oświadczenie woli. Należałoby więc mówić że w USC są oświadczyny a nie ślub ;-) W USC nie ma ślubowania, a więc to nie jest ślub! Ale nie oznacza to że nie ma zawarcia małżeństwa! Jest zawarcie małżeństwa, ale na zasadzie oświadczenia woli przy zawieraniu umowy cywilno-prawnej!
Teraz lepiej rozumiesz?
neonKK
 

ślub katolików

Postautor: Roman » 20 paź 2008, 11:12

To już kompletnie nic nie rozumiem są małżeństwa i niby-małżeństwa i są śluby(w KRK)i........oświadczenia.
Roman
 

ślub katolików

Postautor: varpho » 20 paź 2008, 11:39

------- NeonKK:
"Nie wiem jak to wygląda w protestantyzmie,"
-------

różnie.

a gdyby Cię interesowało, jak to wygląda w Kościele ewangelicko-augsburskim, to proszę:


"ja N.N.
przed obliczem Boga żywego i w obecności tych świadków,
z ręki Bożej
przyjmuję ciebie, N.N. za żonę swoją / męża swego,
i ślubuję ci:
miłość, szacunek i wierność małżeńską,
w dniach dobrych jak i złych
dzielić z tobą radość i smutek,
szczęście i nieszczęście,
jak Bóg zrządzi,
oraz, że cię nie opuszczę,
aż Bóg przez śmierć nas rozłączy.
do tego dopomóż mi, Panie Boże wszechmogący.
amen."
----------
:com napisał, tom napisał:
varpho
 

ślub katolików

Postautor: Dagmara » 20 paź 2008, 13:36

Twoje rozumowanie NeoKK jest dla mnie logiczne i w większości się zgadzam z tym co powyżej napisałeś ale czegoś nie rozumiem:

" KRK nie twierdzi, że ateiści lub protestanci czy buddyści są cudzołożnikami bo nie zawierali sakramentalnego małżeństwa!"

Czyli jeśli ktoś nie zawarł sakramentalnego małżeństwa (tylko cywilne) i jest katolikiem to cudzołoży ale jeśli nie jest katolikiem to tym cudzołożnikiem nie jest?
Dagmara
 

ślub katolików

Postautor: Klara » 20 paź 2008, 14:50

A dla mnie to, co napisał NeonKK, wcale nie jest logiczne. Napisał:
"Sposoby zawierania małżeństw wyglądają różnie w różnych krajach, więc o tym czy jest to małżeństwo czy nie jest to małżeństwo rozstrzygają systemy prawne tych krajów."

Rozstrzyga system prawny kraju i logicznie biorąc małżeństwo cywilne dwojga katolików również jest małżeństwem.

Inna sprawa, jak takie małżeństwo widzi Bóg, kiedy jest ważne, a kiedy nieważne w Jego oczach. KRK oferuje sakrament, a małżonkowie katolicy nie chcą go przyjąć, chociaż przeszkód nie mają.

Inna sytuacja jest, kiedy sakramentu przyjąć nie mogą i bardzo wątpię, czy tak samo jest oceniane przez Boga cywilne małżeństwo tego, kto porzucił współmałżonka i cywilne małżeństwo tego, kto został porzucony.

Nie sądzę, żeby Bóg działał jak automat: jest stosowny dokument - małżeństwo jest ważne w Jego oczach, nie ma dokumentu - jest nieważne.
Klara
 

ślub katolików

Postautor: neonKK » 20 paź 2008, 15:19

Dagmara:
Twoje rozumowanie NeoKK jest dla mnie logiczne i w większości się zgadzam z tym co powyżej napisałeś ale czegoś nie rozumiem:
" KRK nie twierdzi, że ateiści lub protestanci czy buddyści są cudzołożnikami bo nie zawierali sakramentalnego małżeństwa!"
Czyli jeśli ktoś nie zawarł sakramentalnego małżeństwa (tylko cywilne) i jest katolikiem to cudzołoży ale jeśli nie jest katolikiem to tym cudzołożnikiem nie jest?
---

KRK nie dzieli ludzkości na katolickich małżonków i resztę świata będącą cudzołożnikami. Więc mimo że jak domniemam nie zawierałaś sakramentalnego małżeństwa katolickiego lecz w KEA, to KRK nie uważa Ciebie za cudzołożnicę. A czy wg KEA ja jestem cudzołożnikiem bo nie zawierałem małżeństwa w Kościele ewangelicko-augsburskim? ;-)
Cudzołożenie oznacza współżycie pozamałżeńskie, więc nie ma mowy o cudzołożeniu przy współżyciu w małżeństwie.
Dla ateisty, związek małżeński jest zwykłą umową cywilno-prawną zawieraną przed urzędnikiem USC. Więc nie można, a nawet nie wolno(!) wymagać od niego aby zawierał małżeństwo sakramentalne bo to dla niego tylko przedstawienie. Nie może to być jednak podstawą do twierdzenia, że ateiści są niezdolni do zawarcia małżeństwa! Oni zawierają małżeństwo właśnie jako tę umowę cywilno-prawną.
Dla wyznawcy z KEA, jak wynika z podanej wcześniej formuły, małżeństwo nie jest już jednak zwykłą umową cywilno-prawną, gdyż jest związane ze złożeniem ślubowania przed Bogiem i świadkami. A skoro podpisanie samego kontraktu cywilnego nie jest równoważnikiem ślubowania przed Bogiem, to jak sądzę nie może być uznane za właściwą dla wyznawcy KEA formę zawarcia małżeństwa.
Ale dla wyznawcy KRK, małżeństwo to coś jeszcze głębszego niż dla wyznawcy KEA. Bo dla katolika małżeństwo to sakrament. I w KRK po prostu NIE MA innej formy małżeństwa niż sakramentalna, a więc brak u katolika małżeństwa sakramentalnego to po prostu brak małżeństwa.
Nie wszyscy są jednak katolikami więc nie wszyscy zawierają małżeństwa katolickie więc nie mogą być uznawani za cudzołożników bo dla nich coś takiego jak sakramenty KRK nie istnieje. Czy innym jest jednak sytuacja gdy to katolik nie zawiera sakramentalnego małżeństwa, bo w takim przypadku oznacza to że robi to w pełni świadomie.
neonKK
 

ślub katolików

Postautor: neonKK » 20 paź 2008, 15:28

Klara:
A dla mnie to, co napisał NeonKK, wcale nie jest logiczne.
---
Z treści wynika że nie zrozumiałaś mnie

Napisał:
"Sposoby zawierania małżeństw wyglądają różnie w różnych krajach, więc o tym czy jest to małżeństwo czy nie jest to małżeństwo rozstrzygają systemy prawne tych krajów."
Klara:
Rozstrzyga system prawny kraju i logicznie biorąc małżeństwo cywilne dwojga katolików również jest małżeństwem.
---
Oczywiście że tak :-)
Ale zależy DLA KOGO jest a dla kogo nie jest!
Bo dla katolika jest to małżeństwo wyłącznie cywilno-prawne a nie sakramentalne, a więc nie istnieje jako małżeństwo katolickie...

Klara:
Inna sprawa, jak takie małżeństwo widzi Bóg, kiedy jest ważne, a kiedy nieważne w Jego oczach. KRK oferuje sakrament, a małżonkowie katolicy nie chcą go przyjąć, chociaż przeszkód nie mają.
---
I właśnie o to chodzi!

Klara:
Inna sytuacja jest, kiedy sakramentu przyjąć nie mogą i bardzo wątpię, czy tak samo jest oceniane przez Boga cywilne małżeństwo tego, kto porzucił współmałżonka i cywilne małżeństwo tego, kto został porzucony.
---
To już zupełnie co innego, nie mającego nic wspólnego z orzekaniem o tym co jest a co nie jest małżeństwem sakramentalnym. I na ten temat nic nie pisałem.

Klara:
Nie sądzę, żeby Bóg działał jak automat: jest stosowny dokument - małżeństwo jest ważne w Jego oczach, nie ma dokumentu - jest nieważne
---
A ja też nie twierdziłem że Bóg działa jak automat...
Stwierdziłem nawet wręcz coś przeciwnego, że małżeństwo jest lub nie jest ważnie zawartym małżeństwem, niezależnie od tego czy komuś udało się oszukać Sąd Biskupi i uzyskać orzeczenie nieważności
neonKK
 

ślub katolików

Postautor: neonKK » 20 paź 2008, 19:34

varpho:
------- NeonKK:
"Nie wiem jak to wygląda w protestantyzmie,"
-------
różnie.
a gdyby Cię interesowało, jak to wygląda w Kościele ewangelicko-augsburskim, to proszę:
"ja N.N.
przed obliczem Boga żywego i w obecności tych świadków,
z ręki Bożej
przyjmuję ciebie, N.N. za żonę swoją / męża swego,
i ślubuję ci:
[...]
=====
Piękny tekst... Bardzo dziękuję :-)
neonKK
 

ślub katolików

Postautor: neonKK » 20 paź 2008, 20:09

Roman:
To już kompletnie nic nie rozumiem są małżeństwa i niby-małżeństwa i są śluby(w KRK)i........oświadczenia.
---
A więc jeszcze raz :-)
Małżeństwa są zawierane bardzo różnie, bo różne wymogi stawiają różne państwa czy religie. Nie można twierdzić, że jak ktoś zawiera małżeństwo inaczej niż ja to oznacza to że nie jest to małżeństwo.
Ale, jeśli np. ewangelik zawiera małżeństwo inaczej niż wymaga tego kościół ewangelicki, to dla kościoła ewangelickiego nie jest to małżeństwo. I zupełnie tak samo jest w KRK. A dla KRK jedyną możliwością zawarcia małżeństwa jest małżeństwo sakramentalne.

Są różne formuły zawierania małżeństwa. W niektórych formułach zawarcie małżeństwa polega na złożeniu ślubowania, czyli czegoś w rodzaju uroczystej przysięgi. Tak jest np. w KRK i w KEA. I z racji tego składania ślubowania przy zawieraniu małżeństwa, potocznie mówi się o ślubie, o "braniu ślubu".
Ale nie wszystkie formuły zawierania małżeństwa polegają na złożeniu ślubowania. Przykładem tego jest choćby zawieranie małżeństwa w USC. Tam zawarcie małżeństwa polega na złożeniu oświadczenia woli zawarcia małżeństwa (tak to się fachowo nazywa), a mówiąc "ludzkim" językiem, polega na powiedzeniu przy świadkach urzędnikowi USC, że się chce zawrzeć małżeństwo. Zauważ jednak, że nie składa się przy tym żadnego ślubowania! Nie można więc mówić o żadnym ślubie!
Stwierdzenie: "ślub cywilny" to bzdura! To komunistyczna nowomowa mająca zrobić wodę z mózgu, że to niby też ślub, zupełnie taki jak w kościele, tyle że w urzędzie.
neonKK
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Inne Kościoły i religie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron