Rozmowy na temat katolicyzmu

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: eR! » 31 sty 2010, 16:55

A mnie martwi, że w Polsce, bycie wierzącym, to głównie bycie katolikiem. I wiele młodych osób, odchodzi od KRK z powodu sumienia/poglądów, ale nie wiedzą o istenieniu KE-A.
Ja np. 22 lata uważałem się za ateistę. A swój pogląd opierałem patrząc na KRK. ( w sumie moja rodzina jest niewierząca, anawet anty klerykalna-zwłąsza babcia ;))
Czas jakiś temu chciałem odnaleźć Boga, no i dowiedziałem się o protestantyźmie (wcześniej protestantyzm kojarzył mi się głównie z filmem 7 niebo i z USA). Nie wiedziałem, że w Polsce są protestanci. Wczesniej co prawda słyszałem o zielonoświątkowcach, ale myślałem że to jakaś sekta (wybaczcie), coś jak zjednoczenie i ŚJ.
A tu nagle bach! i czytam o luteranach. Czytam założenia itp, i mówię "Kurde, człowieku, to zgodne z Twoim sumieniem. Nie ma Mariologii, kultu świętych, relikwi obrazów itp itd."
A potem poszło. Kubiak dał mi tel. do Księdza Adama, potem była rozmowa o Bogu, zagłębianie się luteraniezm, odkrywanie własnej wiary. A już nieługo jest moje wstąpienie.

Otóż uważam, ze KEA powinno się bardziej promować w Polsce, docierać do młodych, organizować coś jak Lednica.
eR!
 
Posty: 32
Rejestracja: 30 sty 2010, 20:52
Wyznanie: Ewangelicko-Augsburskie

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: Roman » 31 sty 2010, 18:52

Ano jesteśmy i napiszę więcej;mamy się :) dobrze.
Pozdrawiam Roman
Roman
 
Posty: 394
Rejestracja: 23 kwie 2009, 20:23
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: Focjusz » 05 lut 2010, 19:27

eR! pisze:A mnie martwi, że w Polsce, bycie wierzącym, to głównie bycie katolikiem. I wiele młodych osób, odchodzi od KRK z powodu sumienia/poglądów, ale nie wiedzą o istenieniu KE-A.
Ja np. 22 lata uważałem się za ateistę. A swój pogląd opierałem patrząc na KRK. ( w sumie moja rodzina jest niewierząca, anawet anty klerykalna-zwłąsza babcia ;))
.


Ja przeszedłem podobną drogę jak Ty. Jestem byłym katolikiem. Od dawna nie zgadzałem się z KRK. Ty wybrałeś taką drogę i w KEA się odnalazłeś. Ja to odnalazłem się w Cerkwii Prawosławnej (Polski Autokefaiczny Kościół Prawosławny).
Powiem w skrócie: pomiędzy kościołem prawosławnym a katolickim jest pewna istotna różnica: to w prawosławiu mamy większy pluralizm postaw i poglądów. (A równocześnie jest to bardzo tradycjonalistyczny kościół - w dobrym tego słowa znaczeniu). Tymczasem KRK to dla wielu kościół wykluczenia: np. dla rozwodników w nowych związkach, dla par stosujących antykoncepcję, dla niewierzących w dogmaty o niepokalanym poczęciu, nieomylności papieża itd. Ci wszyscy ( i wielu innych ) w KRK idzie oblgatoryjnie DO PIEKŁA... A w prawosławiu nie. To chyba istotna różnica.
Focjusz
 
Posty: 19
Rejestracja: 05 lut 2010, 15:36
Wyznanie: Prawosławne

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: Dawid » 05 lut 2010, 20:58

Opowiedz nam o swojej drodze. Dlaczego zdecydowałeś się na KP?
Dawid
 
Posty: 215
Rejestracja: 02 wrz 2009, 17:52
Lokalizacja: Łowicz
Wyznanie: Prezbiterianizm

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: eR! » 05 lut 2010, 21:12

Focjusz pisze:
eR! pisze:A mnie martwi, że w Polsce, bycie wierzącym, to głównie bycie katolikiem. I wiele młodych osób, odchodzi od KRK z powodu sumienia/poglądów, ale nie wiedzą o istenieniu KE-A.
Ja np. 22 lata uważałem się za ateistę. A swój pogląd opierałem patrząc na KRK. ( w sumie moja rodzina jest niewierząca, anawet anty klerykalna-zwłąsza babcia ;))
.


Ja przeszedłem podobną drogę jak Ty. Jestem byłym katolikiem. Od dawna nie zgadzałem się z KRK. Ty wybrałeś taką drogę i w KEA się odnalazłeś. Ja to odnalazłem się w Cerkwii Prawosławnej (Polski Autokefaiczny Kościół Prawosławny).
Powiem w skrócie: pomiędzy kościołem prawosławnym a katolickim jest pewna istotna różnica: to w prawosławiu mamy większy pluralizm postaw i poglądów. (A równocześnie jest to bardzo tradycjonalistyczny kościół - w dobrym tego słowa znaczeniu). Tymczasem KRK to dla wielu kościół wykluczenia: np. dla rozwodników w nowych związkach, dla par stosujących antykoncepcję, dla niewierzących w dogmaty o niepokalanym poczęciu, nieomylności papieża itd. Ci wszyscy ( i wielu innych ) w KRK idzie oblgatoryjnie DO PIEKŁA... A w prawosławiu nie. To chyba istotna różnica.


Wiem o co chodzi :) W KE-A nie we wszystkich kwestiach kościół ma twarde stanowisko jak w KRK, i pozostawia to Twojemu sumieniu.(jeżeli dobrze rozumiem)


W każdym razie jak przyjdzie Pan, nie będzie miał względu na przynalezność do kościoła, ale do tego, czy żyłeś jak prawdziwie wierzący.
Tak więc: Chwalmy Pana!
eR!
 
Posty: 32
Rejestracja: 30 sty 2010, 20:52
Wyznanie: Ewangelicko-Augsburskie

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: Didymos » 05 lut 2010, 22:09

Drodzy eR! i Focjuszu!

Właśnie przemierzam drogę podobną do Waszej. Ochrzczony byłem w KRK, ale w pewnej chwili zrozumiałem, że choć dla wielu ludzi jest to pewnie droga dobra, to ja nią iść dalej nie mogę. Dla mnie to kwestia wierności swemu sumieniu - będąc dalej w KRK musiałbym udawać.

Do eR! zbliża mnie to, że moją drogą jest raczej - jak zrozumiałem to całkiem niedawno - luteranizm. Ale, Focjuszu, i dla prawosławia mam ogromny szacunek. Szanuję Cerkiew za rzeczy, o których wspominasz: pluralizm postaw i poglądów. To dobrze, że możemy się tu wirtualnie spotkać i porozmawiać. A gdzieś wysoko ponad nami jest Pan i wierzę, że cieszy się, że rozmawiamy w pokoju (co przecież nie zawsze było normą między chrześcijanami).

Pozdrawiam
Didymos
 
Posty: 32
Rejestracja: 05 sty 2010, 22:05
Wyznanie: KEA

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: Focjusz » 06 lut 2010, 14:20

Dawid pisze:Opowiedz nam o swojej drodze. Dlaczego zdecydowałeś się na KP?


Opowiem w skrócie: Mi to juz od dawna nie było po drodze z KRK. Kiedyś przez krótko chodziłem do KEA na nabożeństwa, myslałem nawet o konwersji. Jednak ten kościół mnie nie satysfakcjonował. Wydawał mi się zbyt "luźny". I pare lat temu jak byłem na wakacjach w Grecji i Bułgarii to poraz pierwszy byłem na mszy w Cerkwii. Bardzo mi się spodobało to. Podoba mi się ta liturgika i duchowość wschodu. Po powrocie do Polski to okazjonalnie chodziłem na nabożeństwa do Cerkwii,będac jeszcze w 100% katolikiem. Myślałem wtedy o kowersji na prawosławnie ale wahałem się. Aż poznałem pewną wspaniałą dziewczynę (Białorusinkę mieszkająca w Polsce)- to wtedy juz wiedziałem że bede prawosławny. I stało się- ona jest teraz moją żoną (od kwietnia 2009). Ślub wzieliśmy w Cerkwii ,podczas slubu przyjałem komunie i wtedy też oficjalnie stałem się prawosławny
Focjusz
 
Posty: 19
Rejestracja: 05 lut 2010, 15:36
Wyznanie: Prawosławne

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: eR! » 06 lut 2010, 18:45

Didymos pisze:Drodzy eR! i Focjuszu!

Właśnie przemierzam drogę podobną do Waszej. Ochrzczony byłem w KRK, ale w pewnej chwili zrozumiałem, że choć dla wielu ludzi jest to pewnie droga dobra, to ja nią iść dalej nie mogę. Dla mnie to kwestia wierności swemu sumieniu - będąc dalej w KRK musiałbym udawać.

Do eR! zbliża mnie to, że moją drogą jest raczej - jak zrozumiałem to całkiem niedawno - luteranizm. Ale, Focjuszu, i dla prawosławia mam ogromny szacunek. Szanuję Cerkiew za rzeczy, o których wspominasz: pluralizm postaw i poglądów. To dobrze, że możemy się tu wirtualnie spotkać i porozmawiać. A gdzieś wysoko ponad nami jest Pan i wierzę, że cieszy się, że rozmawiamy w pokoju (co przecież nie zawsze było normą między chrześcijanami).

Pozdrawiam



Jak luteranizm, to się bardzo cieszę :)

Widzisz, z chrześcijanami jest tak, jak ktoś dobrze ujął ze ślepcami. Że będąc tu i teraz, żyjąc na naszym ziemskim padole, nie możemy w 100% poznać Boga.Mamy o nim pewne wyobrażenie poparte Pismem Świętym. Mamy też rozum i używamy go do interpretowania Biblii, z różnym skutkiem. Wiadomo, na temat jedenj kwestii wiele osób może mnieć inne zdanie, mimo tego, ze jest to nadal jedna kwestia.Ale dla nas najważniejsze powinno być Bóg i Jego Słowo, i powinniśmy żyć tak, aby najbardziej zbliżyć się do wzorca dobrego chrześcijanina. Jak napisał Paweł jeżeli coś robimy, to dla Pana to robimy. Tak więc czy jest to nabożeństwo/msza/wielbienie przy muzyce, róbmy to na chwałę Bożą, i jak najbardziej spróbujmy Panu się przypodobać :)
eR!
 
Posty: 32
Rejestracja: 30 sty 2010, 20:52
Wyznanie: Ewangelicko-Augsburskie

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: christianos » 31 mar 2010, 13:47

witam, :)

cześć z wypowiadających się osób znam już z innych for.

Duża część osób budząca się z letargu do wiary przechodzi okres pewnego zagubienia, próbuje odnaleźć swoją drogę. Ja także nie byłem inny. Mimo że od dziecka wychowywany byłem we wierze to była ona dość letnia, ale nie dlatego że ktoś zawinił ale dlatego że mi było wygodnie! Było mi wygodnie po prostu pełznąć przez życie... Do czasu kiedy poznałem muzułmanów którzy poczeli mnie nawracać! Początkowo bunt, chcę bronić swojej wiary chrześcijaństwa ale jak? Skoro katechizm zapomniałem biblia jest w domu ale czytać się jej nie chce. Taka konfrontacja wywołała lęk że stracę i tą wiarę, płytką ale jakość istniejącą. Islam wtedy stawał się już tak bliską mi religią jak chrześcijaństwo, rozpoczął się proces tłumaczenia islamu jako alternatywy w pełni akceptowalnej dla mnie. Postanowiłem jednak że zanim konwertuję na islam zrobię coś co winienem zrobić dawno. Miałem 17 lat, ukląkłem i poprosiłem Boga o pomoc. Później wydarzenie potoczył się już szybko, lektura książek, świadectw, apologii ale moje wyobrażenie o chrześcijaństwie zmieniała dopiero patrologia i wędrówka z Ojcami Kościoła przez historię Kościoła. Odkrywałem moje dziedzictwo, pierwszy raz byłem na nabożeństwie u luteran w Warszawie, tego samego dnia byłem na mszy trydenckiej, ba... u Jana Klimaka na Woli u prawosławnych też byłem :) Wtedy odkryłem że bez liturgii, pięknej liturgii nie wyobrażam sobie życia z Bogiem, mojej wiary.
Może nie powinienem tego pisać tu na takim forum ale protestantyzm odrzuciłem dość szybko, także luteranizm z uwagi na zbytni kontrast do kato-prawosławnego chrześcijaństwa. Odbyłem podróż do Armenii, do Eczmiadzynu, byłem na Nieszporach z patriarchą Ekumenicznym w Konstantynopolu... wiedziałem że jedynie tradycyjne, prawosławne, katolickie chrześcijaństwa jest drogą mojej realizacji. Byłem w szoku kiedy kolega Ormianin przetłumacz mi że ich liturgia Surb Patarak oznacza Święta Ofiara, prawosławny diakon z Grecji Ioakim także mi tłumaczyć że Boska liturgia to Ofiara itd. Prawosławie do dziś jest częścią mojego serca, poznaje je gdyż postanowiłem iść AD ORIENTEM - ku wschodowi. Nie konwertowałem do żadnego kościoła ale do Chrystusa :) Dziś dziękuję Mu że pozwolił mi na tą niesamowitą podróż. Kolejnym etapem będzie formalne przepisanie się do parafii greckokatolickiej ale to nie jest najważniejsze. Urodziłem się katolikiem, nie ważne że łacińskim, dziś w sercu jestem greckim ale zawsze katolikiem, wiernym synem Matki Kościoła, mojego niemieckiego pasterza hehe... czyż to nie zabawne że reformację rozpoczął Niemiec i dziś papieżem jest Niemiec?
Jeśli ktoś wybrał luteranizm, prawosławie życzę mu z całego serca aby odnalazł tam spokój, wiarę i co najważniejsze Chrystusa. Każdy z nas jest tam gdzie jest gdyż uważa że tu jest jego miejsce, tu jest Prawda i Chrystus.
Pozdrawiam z samego serca Bułgarii :)
???? ?????? ?? ??????? ??? ?????? ???????? (Niech Pan was napełni swoją łaską)
christianos
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 mar 2010, 13:07
Wyznanie: KGK

Re: Rozmowy na temat katolicyzmu

Postautor: kamill » 08 maja 2010, 16:52

bardzo podoba mi się Twój post.
Jestem rzymskim katolikiem, który czuje jedność z prawosławiem.
Doceniam niektóre aspekty protestantyzmu, ale większość odrzucam, niemniej lubię kazania Billego Grahama czy muzykę Bacha. Ale nie odnalazłem swojego miejsca w reformacji.
kamill
 
Posty: 7
Rejestracja: 08 maja 2010, 15:43
Wyznanie: rzymskokatolickie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Inne Kościoły i religie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość