Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Zoldi » 10 lut 2009, 11:12

Faryzeusze i uczeni w Piśmie w większości odrzucili naszego Pana. Dla wielu z nich Jezus był kamieniem obrazy o który sie podtknęli. Tych podtknięc było wiele a jednym z nich było stwierdzenie jego kiepskiego pochodzenia z Galilei. Czy moze być dobrego z Galilei pytali retorycznie. Widać było to wstedy stwierdzenie uważane niemal za pewnik.
A jeśli by teraz odwrócić troche sytuacje i z odrobiną przekory zadać Wam forumowicze dosyć przewrotne pytanie - czy moze być coś dobrego w KrK?? Czy dostrzegacie w tym kościele jakieś pozytywy, czy spotkaliście się z kimś czymś co stało sie dla Was świadectwem czym zostaliście zbudowani??
Zapraszam do dyskusjii
  • komunikator: 1374970
----------
Zoldi
Zoldi
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Elżbieta » 10 lut 2009, 11:20

Kościół to ludzie, a ludzie są różni, bez względu na wyznanie, mogą być dobrzy i mogą być źli
  • komunikator: GG 11365694
Elżbieta
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: szaraczek » 10 lut 2009, 11:42

Myślę, że świadectwa ludzi prawdziwie wierzących budują. To, że mówią o Bogu otwarcie, zachęcają do aktywnego uczestniczenia w życiu kościoła. Ale tu mówię głównie o młodzieży, bo z ludźmi starszymi nie miałam takich doświadczeń.
szaraczek
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Dagmara » 10 lut 2009, 13:03

Ja nie mam żadnych wątpliwości, że w KRK wielu ludzi odnajduje swoją drogę do Boga. Chociaż chodzę do KEA to nadal czytam czasem Tygodnik Powszechny. Są środowiska w KRK które robią wiele dobrego, są tam ludzie których podziwiam i szanuję i boli mnie, że te środowiska są tak słabo słyszalne i widzialne a panoszą się głównie te związane z torunską rozgłosnią. Zauważyłam jednak że gdy zaczęłam się utożsamiać z KEA zaczeło mnie to juz mniej boleć, nie muszę się wreszcie wstydzić. :)
Dagmara
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Adam I » 10 lut 2009, 19:18

Stawiasz swoisty znak równości w swoich rozważaniach między Galileą a KRK. Idąc dalej, logicznie, trzeba przyjąć, że ewangelicy to tacy faryzeusze, którzy powątpiewali co dobrego może pochodzić z Galilei (KRK). Stamtąd pochodził jednak Jezus, czyli twoim tropem, kto? Biskup Rzymu?

Jak dla mnie kolejna prowakacja.
Adam I
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Admin » 11 lut 2009, 10:17

Na dywagacje na temat tajemnic polszczyzny jest miejsce tam, gdzie ta dyskusja się przeniosła, czyli w wątku Porozmawiajmy o byle czym, ewentualnie w jakimś nowozałożonym specjalnie do tego celu.
Admin
 

Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Adam » 12 lut 2009, 01:03

Jestesmy najpierw ludzmi, potem chrzescijanami, a na koncu ewangelikami. Dobrzy ludzie sa wszedzie...
Osobiscie szanuje rozne formy tradycji katolickiej, np. niektore formy poboznosci. Jest ona swiadectwem tego, ze wielu ludzie bralo swoja wiare na powaznie, nawet jesli w tej wierze zdazaly sie pomylki, bledy itp.
Mam znajomych katolikow, ludzi wyksztalconych, a zarazem dobrych i gleboko wierzacych. Jeden z nich chce jechac na misje, nie dlatego, ze jest katolikiem, lecz ze kocha Boga, ze zalezy mu na ludziach, ze chce cos dobrego zrobic. Dogmaty to dla mnie rzecz wazna, ale jednak drugorzedna wobec czlowieczenstwa. Skoro katolik moze byc zbawiony, to o co sie tu jeszcze klocic?
----------
Adam 2
Adam
 

Re: Czy może być coś dobrego z Galilei ( KrK)

Postautor: Iwo_H » 21 kwie 2009, 20:57

Wcześniejsze posty pochodzą ze starej wersji forum, na której nie obowiązywał obecny regulamin, dlatego mogą znaleźć się tam wypowiedzi niezgodne z obecnymi zasadami forum. Obecny regulamin nie działa wstecz.
Iwo_H
Moderator
 
Posty: 717
Rejestracja: 15 maja 2006, 00:00
Wyznanie: KEA


Wróć do Inne Kościoły i religie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron