Ponury sygnał z Watykanu

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Masza » 31 sty 2009, 11:10

Pat, to ty masz jakis kompleks. Jestes obeznany, oczytany, masz dużą wiedzę ale jesli uwazasz, ze malzenstwa mieszane z katolikami są dobre to pamietaj, ze jarzmo musi byc równe i jednomyslne, bo kazde bedzie ciagnąć w swoja stronę. Ja do dzisiaj uwazam Bozy nakaz za aktualny - II Kor. 6
Nie brak wam miejsca w moim sercu, lecz w waszych sercach jest ciasno. ozszerzcie i wy serca wasze! (14) Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? (15) Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? (16) Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was (18) I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący.
Ale jesli strona ewangelicka nie jest narodzona na nowo to nie ma znaczenia czy czy ozeni się z katoliczka, hinduską czy ateistką. Bo nie o wyznanie tak naprawdę chodzi.

Znam wielu katolików, ktorzy odeszli od KRK, bo szukali kosciola, w których oczyszczono sie z pogańskich tradycji. Jak protestanci się skatolicyzuja, gdzie ci ludzie pójdą... Potrzebny będzie nowy Luter.

Wcale nie uwazam, ze ze jestem sama, jedyna i ach i och. I dystans do siebie mam. Ale jesli którys z ewangelików chce zbliżenia z KRK to smiem przypuszczać (ale nie twierdzic, bo to wie tylko Bóg), ze nie nie narodził się na nowo i nie rozumie w co wierzy. Czy modlitwa do Marii jest dobra? Czy tworzenie tabunów świetych jest dobre, czy koronki, rożańce i czysciec sa dobre? Czy wymyslanie ciagle nowych dogmatów jest dobre? Czy uwazanie siebie za kosciół który ma pełnię poznania, bo bracia odłaczeni nie maja wszystkiego (i dzieki Bogu, ze bracia odłaczeni oczyscicli sie z pogaństwa, byleby sami znowu nie tworzyli nowego) jakies dziwaczne obrzędy, kojarzące się z cywilzacją egipska i ich kapłanami, symbolika, ktora sama w sobie nie jest niczym złym ale rozmydla obraz Boga, rozmydla wiarę, skupia sie na szczegółach, ktore nie wiadomo do czego prowadzą niz na samym Bogu.
To mam popierac w swoim kosciele?
Lud mój ginie, bo brak mu POZNANIA...
Co innego jest stosunek do ludzi - tu nie ma znaczenia wyznanie - bo ci ludzie sa moimi blixnimi. Jednak, to ze ja jestem zyczliwa i pomagam np. hindusowi, nie znaczy ze akceptuję Krisznę... Bog go kocha i pragnie jego zbawienia. Mogę szanowac, ze jest to człowiek, ktory ma swoja wiarę ale on musi szanowac to, ze dla mnie wiele rzeczy w jego religii jest nie do przyjecia. I to wszystko. Kiedy opowiam ludziom o moim zyiu z Bogiem, nikogo nie nawracam z katolicyzmu, nie wołam - ze kRK jest zły. Ja mowię o swoich przezyciach i tłumaczę jak ja wierzę. Co nie znaczy, ze zaczynam akceptowac te wszystkie katolickie "ptaszki". To , ze uwazam, ze homoseksualizm jest zły i jest uwazany przez biblię za grzech nie znaczy, ze mam sie odwracac od homoseksualisty. Ja go akceptuje, bo Bog go kocha ale nie akceptuję jego homoseksualnego zachowania.
To jest róznica miedzy miłością bliźniego a akceptowaniem jego zachowania i jego poglądów.
Masza
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Masza » 31 sty 2009, 11:33

Pat i nie czepiaj się do szczegółów moich sformułowań. Może nie potrafię tak pięknie budować wypowiedzi jak ty, ale akurat wyjątkowo jesteś osoba, która czepia się do drobiazgów, nie widząc przesłania całości wypowiedzi. Zauważyłam to w wiele innych postach na tym forum.
Pamiętaj - nie jesteś najmądrzejszy. Najmądrzejszy jest Bóg. Twoja wiedza, może pomóc innym w kwestiach kościelnych, ale słaby z Ciebie duszpasterz. Ty krytykujesz innych, inni mogą krytykować Ciebie. Ja krytykuję, wiec jestem krytykowana. Proste. Ale krytyka jest konstruktywna. Jak ktoś mnie krytykuje mogę się zawsze zapytać Pana - czy w tej krytyce nie ma racji? Może jest cos, co trzeba w sobie zmieniać.
Staram się szukać Boga, bezkompromisowo, radykalnie, ale z miłością do innych. Ludzie potrzebują Boga, ludzie potrzebują PRAWDY, bo sami widzą, ze doktryny katolickie są choćby nielogiczne. Gdzie mam ich skierować? Do skatolicyzowanych ewangelików? Kiedy mówię im o różnicach, kiedy razem oglądamy film Luter i o tym, ze łatwiej jest znaleźć Boga, gdy jego obraz nie jest przysłonięty innymi rzeczami, kiedy wiara jest po prostu prosta ;) to jak jestem wiarygodna, kiedy ewangelicy zatracają swój słony smak? Albo idą w stronę świata i New Age- jak kościoły w Skandynawii, albo w stronę katolicyzmu w Polsce...
Idea ideą a ludzie ludźmi. Chrześcijaństwo staje się martwe, bez żywej wiary, pełnej uczynków z niej wynikających i skupieniu się na Jezusie.

Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. (20) Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. (20) Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (22) Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, (23) my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, (24) natomiast dla powołanych - i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą. (25) Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża mocniejsza niż ludzie. (26) Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, (27) ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, (28) i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić, (29) aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym. (30) Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie,
Masza
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: onezym » 31 sty 2009, 18:04

Pat
Pat 2009-01-31 01:33:58
Szczęśliwie dzisiaj kto kogo poślubia nie jest wolą rodziców tylko samych narzeczonych. To nie Tewi Mleczarz ma poślubić Pitię lecz jego córka, więc dzisiaj nie musiałby się szczęśliwie uginać. Jak ktoś ma takie problemy ze zginaniem to mu współczuję...
******
Należało najpierw poznać kontekst...
onezym
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: kubiak » 01 lut 2009, 09:58

Odnośnie modlitw do świętych i ogólnie kultu świętych, to dla mnie ten "kult" jest do zaakceptowania jedynie w formie używanej przez Ukraiński Kościół Luterański

Пасти 088;: За приклад&am p;#1086;м Діви Марії і всіх праведн&am p;#1080;х себе самих та життя наше Христу Богу доручім&am p;#1086;!

A więc : Za przykładem Dziewicy Marii i wszystkich świętych siebie samych i życie nasze Bogu Chrystusowi powierzamy!
(jest to modlitwa pierwszej Ektenii używanej w liturgii Ukraińskiego K. Lut.)

Mamy więc wspomnienie i uznanie za przykład. I taki "kult" swiętych jestem w stanie w 100% przyjąć bo nie ma w nim nic sprzecznego z Pismem Świętym.
kubiak
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Pat » 02 lut 2009, 01:43

Masza, dalej chciałbym wiedzieć o jakim konkretnie apelu piszesz, bo rzucanie na wiatr ogólnych oskarżeń, jest tylko wyrzucaniem z siebie własnych frustracji. Ogólne biadolenie że się EA katolicyzuje czy ulega ewangelikałom jest zwykłym biadoleniem, podobnie jak u katolików, tradsi biadolą że się Krk "protestantyzuje". Jest w międzkościelnej współpracy, spotkaniach, dialogu wiele rzeczy złych i wiele rzeczy dobrych, wiele rzeczy sensownych i wiele głupich. Możemy i powinniśmy o tym rozmawiać, ale nie a takim trybie, bo jest on jałowy, służy jedynie do wylewania swoich żalów.

Katolicy nie są "niewiernymi", są tak samo wyznawcami i uczniami Chrystusa, nawet jeśli wiele nas dzieli, nawet jeśli ich roszczenia są dla nas nie do przyjęcia.

Nie wiem co masz na myśli pisząc iż uważam że małżeństwa mieszane są dobre. Małżeństwa mieszane są trudne, mogą być dobrymi małżeństwami albo nieudanymi, jak każde inne.

Jestem tak samo mądry jak Ty i jak inni na tym forum i wypowiadam się tak samo jak Ty i inni. Tak samo jak Ty mogę pisać na tym forum to co myślę i nie muszę się z Toba zgadzać podobnie jak ty ze mną , i jak się nie będę zgadzał to będę o tym po prostu pisał, bo na tym polega forum dyskusyjne. Na żadne dewocyjne kawałki o nowonarodzeniu mnie nie nabierzesz, to nie jest żaden argument. Jak będę chciał to się nie będę z Tobą zgadzał, a Ty ze mną, a resztę sobie daruj i nie płacz że jesteś krytykowana. Mam takie samo prawo krytykować to co piszesz jak Ty możesz krytykować to, co ja piszę. Nie jesteś jakimś guru a ja nie jestem adeptem jakiejś sekty, żebym musiał jedynie z uwielbieniem czytać to co piszesz.
Duszpasterzem w ogóle nie jestem, nie byłem, nie zamierzałem i nie zamieszam być, co też już kilka razy pisałem. Daruj więc sobie takie kawałki. Jak ty masz duszpasterskie zapędy to je sobie ćwicz na kim innym.

Krytykujesz - i to w sposób moim zdaniem obrzydliwy, bo nie podając ŻADNYCH konkretów, en masse poddajesz w wątpliwość intencje i działanie wielu ludzi, kreując się na ich sędzię. Piszesz:

"na kazdym kroku widać niestety jakiś kompleks niższości duchowieństwa z KEA wobec KRK. Jakies wspolne komisje, apele, ze KRK nie jest taki zły, zeby Wielki Rzymski Brat akceptował i tolerował."

Tak jak pisałem - jest wiele rzeczy głupich, wiele dobrych - jeśli masz jakiś konkret można o tym rozmawiać. Inaczej sa to tylko wylewane własne frustracje.

Czy takie i inne praktyki, sposoby wyrażania wiary sa dobre czy złe, to jest problem samych katolików a nie mój czy ewangelików. Jeśli ktoś chce wybrać KEA to nie dlatego że Krk jest "be" lecz dlatego ze tu odnajduje Chrystusa, odnajduje Ewangelię. Jednemu będzie dane w KEA innemu w Krk, innemu w prawosławiu, baptyzmie mariawityzmie czy pentekostaliźmie. A komu innemu poza chrześcijaństwem czy poza zorganizowaną formą religijności czy wyznawania wiary. Co komu do tego? Nie mamy monopolu na Prawdę, możemy i powinniśmy, jako poszczególne osoby i jako społeczności,starać się jej służyć, być jej konkretną ofertą i propozycją; pamiętając że nie mamy na nią monopolu, bez względu na to jakie inni wysuwaliby roszczenia.

Jak ci się na wymioty zbiera kiedy coś czytasz, to po prostu tego nie czytaj, nikt w tym kraju obowiązku czytania o katolickiej teologii nie ma, po co to w tak ekshibicjonistyczny sposób deklarować? Jak masz problemy z układem pokarmowym to idź do lekarza albo na forum medyczne.
Z twojej wypowiedzi wiem tyle - jesteś w przeciwieńtwie do innych ewangelików i "duchowieństwa KEA" radykalna, bezkompromisowa, nie podlizujesz się nikomu, i oczywiście do każdego podchodzisz z miłością bliźniego. Jesteś wielka, wspaniała w przeciwieństwie do nas tu w KEA. Gratuluję,nie wiem czy mam już zapalić jakieś kadzidło, świeczkę czy może w aureoli na ścianie powiesić....

KUBIAK:
Co do modlitw do świętych i do Marii jak najbardziej zgadzam się z Kubiakiem. To wezwanie pochodzi z Wielkiej Ekteni, śpiewanej na początku prawosławnej Liturgii a także innych nabożeństw. Ukraińska Cerkiew Luterańska używa zazwyczaj Liturgii św. Jana Chryzostoma.

Apologia tak o czci świętych w naszych Kościołach mów:

4...Nasza Konfesja uznaje cześć świętych. Należy tu bowiem uznać potrójny rodzaj czci: pierwszy to dziękczynienie. Winniśmy bowiem dziękować Bogu, że ukazał nam przykłady miłosierdzia, że zaznaczył, iż chce zbawić ludzi, że dał Kościołowi uczonych i inne dary. A dary te, choćby były i największe, należy pomnażać i uświetniać, pochwalać samych świętych, którzy z darów tych wiernie korzystali, jak i Chrystus pochwala wiernych pracowników (Mat. 25. 21?23).
5. Drugi rodzaj czci to umocnienie naszej wiary; gdy widzimy; że Piotrowi darowane zostaje jego zaparcie się, to i my zostajemy podniesieni i podźwignięci, aby jeszcze mocniej wierzyć, że prawdziwie obfitsza jest łaska aniżeli grzech (Rzym. 5, 20).
6. Trzeci rodzaj czci to naśladowanie, najpierw wiary, następnie i pozostałych cnót, które naśladować powinien każdy według swojego powołania.
7. Tych rodzajów prawdziwej czci przeciwnicy nasi nie domagają się, a tylko spierają się o wzywanie, 'które chociaż nie jest niebezpieczne, jednak nie jest potrzebne.
......
.....
12. Lecz przeciwnicy nie mogą nic wytoczyć przeciwko temu naszemu rozumowaniu, że skoro wzywanie świętych nie ma za sobą żadnego świadectwa Pisma św., to trudno twierdzić, iż święci zwracają uwagę na nasze wzywanie, albo, choćby i jak najbaczniejszą zwracali uwagę, że Bóg je pochwala.
13. Dlatego przeciwnicy nie powinni byli zmuszać nas do rzeczy niepewnej, ponieważ modlitwa bez wiary nie jest modlitwą. Albowiem o tym, co przytaczają jako przykład Kościoła, wiadomo, że jest to w Kościele obyczaj nowy.








Pat
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Masza » 02 lut 2009, 12:07

Pat, nie czytasz dokładnie cudzych wypowiedzi - zauwazyłam juz to wczesniej, szkoda, mam o tobie coraz gorsze zdanie. Nie dlatego, ze krytykujesz ale dlatego, ze nie umiesz dokładnie czytac i się czepiasz drobiazgów.
Ale to twój problem.
Dodajesz ideologię do cudzych wypowiedzi - robisz z igły widły.
A nowe narodzenie jest bardzo wazne, zapytaj się Nikodema ;)
A jak pisałam wczesniej - wcale nie uwazam się za ach i och. Po prostu wiem, ze dla Boga trzeba byc radykalnym. Staram się żyć z pasją dla Boga. Piszę, to co czuję i jak wierzę. Jak powinno być i do czego człowiek powinien dązyć, ja też. Idealna nie jestem, bo wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. Kazdego dnia modle się, by Pan pomagał mi zmieniać się na Jego podobieństwo.
Mogłabym poddac się, powiedziec, ze nie dam rady ale Jest Bóg i on jest moją ucieczką. Nigdy się na nim nie zawiodłam, chociaz on zawiódł się na mnie.
Pat, przyjrzyj się sobie dokładnie. Bądź gorący a nie letni.
PS. A czy Ty w ogóle nawróciłeś się? Czy oddałeś swoje życie Bogu? Zastanawiałeś się w swojej pysze, czy idziesz waską czy łatwą, tzw tolerancyjną szeroką drogą? Kim jest dla Ciebie Bog? Czy znasz go osobicie, czy doswiadczasz w swoim codziennym zyciu jego realnej mocy. Czy jestes nonimalnym tylko chrzescijaninem, który ma wiedzę jak Szaweł, ale jeszcze nie nawrocił się jak Paweł?. Ja tego nie wiem, to wiesz ty sam.
To moze brzmiec jak pusty frazes, ale czasami tak jest, ze nie przelejesz na papier (czy na monitor :) wszystkich swoich odczuć. Nie chcę Ciebie pouczac, czy wmawiać, ze moje postrzeganie jest lepsze, ale jak czytasz Słowo Boże i modlisz się, by Pan Ci objawiał pewne rzeczy, to mozesz byc pewien, ze ci objawi. Bez ludzkiego udziału.
Masza
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Pat » 02 lut 2009, 13:08

Może się czepiam szczegółów, natomiast uważam że jeśli ktoś publicznie stawia zarzuty, w ostrych słowach, to powinien w jakikolwiek sposób je uzasadnić. I tyle. A ty zamiast tego najpierw o zachwycasz się swoim nowonarodzeniem, radykalizmem i bezkompromisowością - jakby to miało uzasadnić rzucanie oskarżeń JAK NA RAZIE bez pokrycia - a potem chcesz mi urządzać publiczna spowiedź. To nie zastąpi uzasadnienia zarzutów, które postawiłaś. Może w konkretnej sprawie masz rację, może nie. Chce jedynie abyś uzasadniła to co piszesz ai nie pisała o sobie laurki.

Moje nawrócenie jest moja sprawą, i na forum nie widzę potrzeby o nim dyskutować. Chciałbym abyś uzasadniła swoje zarzuty a nie urządzała mi publiczną spowiedź. Twoja chwalebna pasja dla Boga nie wystarczy do tego by na lewo i prawo rzucać oskarżenia, osadzać i potępiać, bo Ty już jesteś nowonarodzona, pełna pasji dla Boga itd. Laurki pisane ku swojej czci, które tak lubisz, nie zastąpią argumentów. Może w konkretnej sprawie masz rację, nie wiem. Twoja pasja czy jej brak ani moje nawrócenie nie mają tu nic do rzeczy. Ja ci nie zarzucam ani braku pasji, ja ci zarzucam nieodpowiedzialne pisanie.
Pat
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: **** » 02 lut 2009, 13:37

Masza,wtrącę moje spostrzeżenie apropo twoich postów:są dla mnie jak sztywno zakrochmalony, na ozdobe powieszony ręcznik od kórego użycia się zazwyczaj człowiek powstrzymuje, bo jest szorstki,i niemiłosiernie drapie skórę-i służy zazwyczaj tylko jako ozdoba w pokoju kapielowym.
Wpisy Pata są natomiast, jak mieciutki,chłonny, miły w dotyku recznik, który służy do użytkowania go, z przyjemnością, bo spełnia zadania, których się mu przypisuje-jako rzeczy użytkowej.
Wiem ,że moje podobieństwa nie dorównują podobienstwom Pana Jezusa ,który sie nimi często posługiwal,ale mam nadzieję,że pojmiesz, co chciałam nimi wyrażyć.
****
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: **** » 02 lut 2009, 13:42

...ojojojojoooj,!! miało byc ,,wyrazić'' ,przepraszam za byka...
****
 

Ponury sygnał z Watykanu

Postautor: Elżbieta » 02 lut 2009, 18:45

Masza, poczytaj 13 rozdział IListu do Koryntian. Z Twoich postów wygląda przeogromna pycha i pogarda dla tych którzy inaczej wierzą. Nie widać w nich miłości . Wiesz kogo mi przypominasz ? - KSIĘDZA INKWIZYTORA.
Wczoraj miałam okazję oglądać serial Ranczo. Do Wilkowyj przyjechał nowy nad wyraz gorliwy wikary. Odniósł sromotną porażkę - Ty mi go przypomionasz, chcesz nieść Dobrą Nowinę za pomocą miecza i ognia. - Nie tędy droga moja panno, jak powiedział serialowy ksiądz : "trzeba ludzi kochać"
Elżbieta
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Inne Kościoły i religie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron