Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Alina » 26 lut 2008, 22:10

Bećka, ja nie rozumiem pytania - jak można wybrać dla dziecka inną religię niż samemu się wyznaje?
Alina
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Bećka » 26 lut 2008, 22:59

No można... w ten oto prosty sposób, gdy małżeństwo jest mieszane to dzieci przyjmą religię raczej jednego z rodziców. Chodzi mi o sytuację gdzie dzieci mają tą samą religię co ojciec.
Bećka
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Alina » 27 lut 2008, 22:46

Acha. No tak, dwóch raczej się nie da wyznawać. Trudna sprawa, nie wiem, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Teoretycznie zrobiłabym tak, żeby moje dizeci miały możliwość obserwacji nas obojga w swoich religiach a potem możliwość wyboru, ale od teorii do praktyki dłuuuga droga... cieszę się, że nie muszę jej wprowadzać w życie.
Alina
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: myszeczka » 18 kwie 2008, 08:02

Witam wszystkich cieplutko!!:) parę razy już sie przewijał ten wątek prze to forum i my także chcemy podzielić się naszymi perypetiamy co do ślubu mieszanego. To znaczy nie było to żadnym problemem do póki okazało się że nikt nie jest w stanie mi pomóc i każdy tylko odbija piłeczkę od siebie, no i oczywiście krytyka - taka jakiej jeszcze w życiu nie spotkałam. Sprawa wygląda następująco: od urodzenia byłam wychowywana w wierze katolickiej. 6 lat temu poznałam chłopaka. Pochodzi z Wisły, a jak powszechnie wiadomo tam większość osób wyznaje wiarę ewangelicko-augsburską. Jesteśmy zaręczeni od dwóch lat, i myślimy o ślubie. Długo rozmawialiśmy na temat, w jakim kościele, w jakiej wierze itd. Wspólnie podjęliśmy decyzję o
tym,. że ślub weźniemy w kościele ewangelickim. Noi tu się zaczynają schody...z tego co udało nam się dowiedzieć, potrzebna mi jest zgoda biskupa na tego rodzaju ślub, którą podobno powinien pomóc mi uzyskać proboszcz parafi do której należę. Proboszcz jak się okazało i jak sam strwierdził nic do tego nie ma, to nasza sprawa i sami musimy coś takiego
załatwiać. No i oczywiście, krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka... a ja chciałabym tylko żeby ktoś pomógł nam to wreszcie załatwić lub chociaż konkretnie powiedzieć w jaki sposób mamy to zrobić.
Jeśli ktoś załatwiał już coś takiego prosimy oczywiście o pomoc.
Pozdrawiamy cieplutko
----------
zakochani - zakłopotani
myszeczka
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: KaFor » 18 kwie 2008, 19:46

A nie myślałaś by zmienić wiarę, przejsc do KEA i bez problemu później wziąć slub?
KaFor
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Rafi » 19 kwie 2008, 10:19

KaFor wybacz, ale niektórzy traktują swe wyznanie powaznie i nie zmieniają je aby np. wziąć ślub.

myszeczka
"weźniemy w kościele ewangelickim. Noi tu się zaczynają schody...z tego co udało nam się dowiedzieć, potrzebna mi jest zgoda biskupa na tego rodzaju ślub, którą podobno powinien pomóc mi uzyskać proboszcz parafi do której należę. Proboszcz jak się okazało i jak sam strwierdził nic do tego nie ma, to nasza sprawa i sami musimy coś takiego załatwiać."
Współczuję takiego proboszcza (ks.R.W.??). Musisz udać się bezpośrednio do kurii i tam wszystko załatwić. Podobno tak nawet łatwiej i szybciej, a proboszcz będzie miał związane ręce i nie będzie mógł w niczym przeszkodzić.

KURIA DIECEZJALNA
43-300 Bielsko-Biała, ul. Żeromskiego 5-7
tel. 033 81 90 600, 033 81 90 601, 033 81 91 200,
033 81 91 201; fax 033 81 91 202
kuria@kuria.bielsko.pl

http://www.diecezja.bielsko.pl/index.php?po kaz=kuria
Rafi
 

Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Hermes » 19 kwie 2008, 14:50

Myszeczka: Znalazłem całą instrukcje (podpisaną przez Józefa Glempa) dotyczą małżeństw mieszanych, myślę, że może to Cię zainteresować:
http://www.kuria.katowice.pl/index.php?go=93

Wasz przypadek opisuje punkt siódmy i ósmy:
"7. W wypadku, gdy strona niekatolicka wyrazi stanowczą wolę zawarcia związku małżeńskiego w swoim Kościele, a strona katolicka zgadza się, by ich ślub odbył się w tamtym Kościele, to wtedy:
1. Duszpasterz przypomni stronie katolickiej, że obowiązuje ją zachowanie kanonicznej formy małżeństwa i pouczy obie strony o ewentualnych konsekwencjach niezachowania tej formy (nieważność związku lub jeśli był zawarty w Kościele prawosławnym -- brak godziwości, komplikacje z chrztem dzieci, zagrożenie nierozerwalności małżeństwa);
2. jeśli strony będą trwać nadal przy swojej decyzji zawarcia małżeństwa w Kościele niekatolickim, Duszpasterz pouczy stronę katolicką o obowiązku sumienia uzyskania, za pośrednictwem własnego proboszcza, u Ordynariusza zezwolenia na zawarcie małżeństwa mieszanego oraz dyspensy od formy kanonicznej,
3. Duszpasterz przeprowadzi czynności związane z protokółem kanoniczno-duszpasterskich przed zawarciem małżeństwa przynajmniej ze stroną katolicką (jeśli strona niekatolicka nie wyraziła woli przybycia) i po odpowiednim przygotowaniu (kan. 1063-- 1070) zwróci się do Ordynariusza o zezwolenie na zawarcie małżeństwa mieszanego oraz o dyspensę od zachowania kanonicznej formy zawarcia małżeństwa (kan. 1127 § 2). Następnie Duszpasterz wyda stronie katolickiej odpowiednie dokumenty dotyczące chrztu, bierzmowania, stanu wolnego, uczestnictwa w kursie przedmałżeńskim wraz z odpisem dyspensy od formy kanonicznej zawarcia małżeństwa.
8. Jeśli katolik lub katoliczka zawrą związek małżeński w innym Kościele bez uzyskania zezwolenia i dyspensy, Duszpasterz będzie się starał pomóc im do naprawienia tego stanu rzeczy. (...) W wypadku zaś zawarcia związku małżeńskiego w innym Kościele Duszpasterz pomoże stronie katolickiej do uzyskania u Ordynariusza dekretu uważniającego małżeństwo."

Wspomniany kanon 1127, paragraf 2, brzmi następująco: "Jeśli poważne trudności nie pozwalają zachować formy kanonicznej, ordynariusz miejsca strony katolickiej ma prawo dyspensować od niej w poszczególnych przypadkach, po poradzeniu się jednak ordynariusza miejsca zawarcia małżeństwa, z zachowaniem - i to do ważności - jakiejś publicznej formy zawarcia. Do Konferencji Episkopatu należy określić normy, według których byłaby udzielana dyspensa w jednolity sposób.". (za http://www.archidiecezja.lodz.pl/czytel ... 4t7r6.html)

Tak to wygląda od strony formalnej, czyli mówiąc wprost, albo Ordynariusz może Ci zgodę wydać albo może zgody nie wydać, zależy od jego widzi-mi-się. Znając (ze słyszenia i z praktyki) pogardę jaką na każdym kroku pokazują księża rzymsko-katoliccy innym wyznaniom (nie wszyscy oczywiście, zdarzają się pozytywne wyjątki i takiego serdecznie życzę) to obawiam się, że sprawa może być trudna. I jedynym rozwiązaniem
może okazać się zawarcie ślubu w KEA bez zgody strony rzymsko-katolickiej. Postawienie jej przed faktem dokonanym, a następnie, jeżeli Ci na tym zależy, próba "unormowania" stosunków.Wiem, że to co napisałem to tylko teoria, i praktyka, jak to ogólnie w naszym kraju bywa, może okazać się zupełnie (wydający zgodę może okazać się złotym człowiekiem, który zgodę wyda bez słowa, ale może okazać się skończonym chamem, który zrobi wszystko żeby Ci utrudnić życie, albo trzeba będzie go przekupić... może być naprawdę różnie, nie bez powodu się mówi, że najlepsze scenariusze piszę życie). Najlepjej by było gdyby wypowiedział się ktoś, komu sie udało coś takiego załatwić.

Co do krytyki, to przykro mi to mówić, ale to niestety to są konsekwencje przależnośći do Kościoła Rzymsko-Katolckiego w naszym kraju. Doktryna, zakładająca absurdalne tezy, że ważne małżeńśtwo może być zawarte tylko w KRk (i ważnie ale niegodnie w Kościele Prawosławnym) powoduje takie, a nie inną pogardę dla małżeństwa np. w Kościele Ewangelickim. A co inni chrześcijanie inaczej kochają swoich partnerów, że nie mogą zawrzeć ślubu? A wyznawcy innych religii, to co, żyją w konkubinatach czy jako dożywtni single, bo nie mają "kanonicznego ślubu"? Podbno przecież rodzina to wartośc podlegającą szczególnej ochronie w KRK? Coś tu chyba się nie zgadza i przeczy sobie wzajemnie. Nie ukrywam, że cieszę się, że to nie mój problem.

Tak czy inaczej, mam nadzieje, że to co napisałem, choć troszkę pomoże w zrozumieniu sytuacji. Życze wam dużo wytrwałości, żeby zamierzenie ślubu w Kościele Ewangelickim doszło, pomimo trudności, do skutku i żebyście nie porzucili go presją otoczenia. I dużo szczęscia - napewno sie przyda.
Pozdrawiam.

KaFor: Po pierwsze jeżeli już konwersja to nie "zmiana wiary" ale zmiana wyznania. Po drugie po to żeby wziąść ślub "nie-ekumeniczny" z ewangelikiem nie potrzeba konwertować do KEA. Po trzecie przechodzenie do KEA tylko po to żeby wziąść ślub (co nie jest koniecznie jak już napisałem) jest działaniem nieodpowiedzialnym, świadczącym o instrumentalnym traktowaniu Kościoła/ów tylko w imie własnego egoizmu. To, że pani, pani Kafor, takie ma podejście do chrześcijaństwa to nie znaczy, że wszyscy takie mają. Więc proszę przestać się wypowiadac na tematy ewangelicyzmu polskiego, bo jak świadczy powższy post, nie ma pani o nim zielonego pojęcia.
  • komunikator: gg2752284
Hermes
 

Re: Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: Iwo_H » 11 mar 2009, 00:01

Wcześniejsze posty pochodzą ze starej wersji forum, na której nie obowiązywał obecny regulamin, dlatego mogą znaleźć się tam wypowiedzi niezgodne z obecnymi zasadami forum. Obecny regulamin nie działa wstecz.
Iwo_H
Moderator
 
Posty: 717
Rejestracja: 15 maja 2006, 00:00
Wyznanie: KEA

Re: Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: zasmucona » 15 lut 2012, 21:36

Witam. Mam poważny problem. Otóż chciałabym się zaangażować w poważny związek z Katolikiem (jestem Ewangeliczką). Jest on z Polski centralnej, gdzie nie ma takiej ekumenii jak na Śląsku gdzie mieszkam. Problem mój polega na tym, że powiedział on mi, że nie mam możliwości żeby on przestąpił do mojego kościoła, i żeby (możliwe) dzieci były innego wyznania niż katolickie. Zabolało mnie to bo on jeszcze nie zna za bardzo różnic pomiędzy tymi kościołami. I tu moje pytanie, czy uważasz że warto się w coś takiego angażować? Sama tez nie widzę się jako Katoliczki, bo jestem osobą szczerze wierzącą. nie wyobrażam sobie też by wychowywać dzieci w otoczeniu tych wszystkich świętych i kultu Marii. Zaczyna mi na facetowi zależeć i nie wiem co mam zrobić. Czy w ogóle są jakieś szanse dla takiego związku? i czy jedyną możliwością jest moje przestąpienie do kościoła katolickiego (jak dla mnie-raczej odpada). Proszę o pomoc i jakiekolwiek wskazówki, czy to ma jakikolwiek sens. Proszę Was o radę, a może też mieliście podobne doświadczenia??
zasmucona
 

Re: Małżeństwa mieszane wyznaniowo

Postautor: ewelina » 16 lut 2012, 22:44

Nie chcę Cię martwić, ale to może być poważny problem jeśli on nie zrozumie Twojej tożsamości religijnej oraz Twojej wiary. Spróbuj go namówić na poczytanie czegoś na temat różnicy pomiędzy naszymi wiarami. Polecam bardzo dobrą książkę pt. "Ewangelik-Katolik" ks. Tadeusz Wojak, wyd. Zwiastun, 1989 r. Niestety nie ma nowych wydań tej pozycji. Wtedy zobaczysz jakie jest jego nastawienie. Jeśli będziesz widziała, że obstaje przy "swoim" niezależnie od tego co Ty sądzisz i jakie masz korzenie, to taka relacja może przynieść dużo przykrości. Ważne, żebyście na początku tej relacji określili Wasze oczekiwania względem siebie. Też nie wyobrażam sobie, żebym jako wierząca protestantka miała wychowywać dzieci niezgodnie z duchem swojej wiary. Życzę Ci mądrych decyzji!
ewelina
 
Posty: 15
Rejestracja: 30 sie 2010, 13:48
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Związki mieszane wyznaniowo

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron