Jak mam to rozumieć ?

Moderatorzy: Iwo_H, Kolejarz, Roman F., J.J.S

Jak mam to rozumieć ?

Postautor: Awokado » 16 gru 2016, 21:22

Witam jestem nowy i przepraszam za to pytanie ale naprawdę się w tym wszystkim pogubiłem

Ostatnio szukałem w internecie co znaczy cytat "ciekawość to pierwszy stopień do piekła"
przeglądając strony natknąłem się na taki o to tekst św Bernarda" całość jest na stronie strone http://rebelya.pl/forum/watek/75562/
a ja przytoczę tu fragmenty które najbardziej mnie interesuje"

Jak śmiesz podnieść oczy ku niebu — ty, co zgrzeszyłeś przeciw- ko niemu? Patrz w ziemię, abyś poznał siebie samego! Ona ci powie, kim jesteś — jesteś prochem i w proch się obrócisz (por. Rdz 3, 19).

W dwóch celach możesz bez winy podnosić oczy: gdy wzywasz pomocy i gdy jej udzielasz. Ku górze podnosił swe oczy Dawid, modląc się do Pana (por. Ps 120, 1). Podniósł też oczy na rzeszę ludzką Zbawiciel, aby nieść jej dary (por. J 6, 5). Dawid w skrusze, Jezus w miłosierdziu, jeden i drugi bez winy. I ciebie, jeżeli stosownie do miejsca, czasu i okoliczności podnosisz oczy we własnej lub bliźniego potrzebie — nie tylko nie ganię, ale jak najbardziej pochwalam. Usprawiedliwia to konieczność i nakazuje miłosierdzie. Jeśliby było inaczej, nazwałbym cię naśladowcą szatana, nie zaś Proroka czy Zbawiciela; albo naśladowcą Diny i Ewy. Dinę, gdy „poszła paść koźlęta”, utracił ojciec, jej samej zaś gwałtem odebrano dziewictwo. Ach, Dino! Po cóż ci było patrzeć na obce niewiasty? Z przymusu? Dla jakiej korzyści? Czy tylko z samej ciekawości? Może ty patrzysz obojętnie, ale nie tak patrzą na ciebie. Ty przypatrujesz się z ciekawością, lecz z o wiele większą ciekawością przyglądają się tobie. Któż by uwierzył, że owa bezmyślna ciekawość twoja, albo ciekawa bezmyślność, okaże się później nie tylko naiwna i błaha, ale wręcz zgubna dla ciebie, dla przyjaciół i nieprzyjaciół (por. Rdz 34, 1-30)?

i teraz moje pytanie czy ja to mam traktować dosłownie czy raczej metaforycznie że tu chodzi o to żeby nie patrzeć w niebo tylko żeby nie wynosić się ponad Boga a pamiętać o swojej ludzkiej słabości ?"
pytam bo jak to przeczytałem to mnie zamurowało" słyszałem kiedyś o jakiś mnichach co nie śmieli podnieść oczu w niebo" ale traktowałem to z przymrużeniem oka
zamurowało mnie a raczej obudził się mnie bunt ponieważ uwielbiam patrzeć w niebo patrzeć nocą w gwiazdy" uważam że piękna pogoda piękne miejsce piękne zachody słońca są na chwałę Bożą a tu wtedy muszę się patrzeć tylko na ziemie" przecież to jest nie do życia" a odczuwam lęk by to odrzucić bo przecież znany był ze swej miłości do Matki Bożej a uważam że taki ktoś raczej w ciemnościach nie błądzi"
Awokado
 
Posty: 1
Rejestracja: 16 gru 2016, 21:18
Wyznanie: Katolik

Re: Jak mam to rozumieć ?

Postautor: miwi » 22 gru 2016, 01:30

Hej Awokado!
A jak Ci podpowiada sumienie?
Cały firmament głosi chwałę Boga, bo był przez Niego stworzony. (Psalm 19)
Przeczytaj sobie końcówkę 2 rozdziału i początek 3 z listu do Kolosan. Apostoł Paweł wyraża swoje zdanie na temat tego typu zakazów.
Św. Bernard mógł opacznie zrozumieć podobieństwo Jezusa o faryzeuszu i celniku. (Łk 18.9-14) Celnik nie śmiał podnieść oczu ku niebu, ponieważ czuł swoją grzeszność i niedoskonałość przed Bogiem. Jego zewnętrzna postawa wyrażała żal i pokutę. Zobacz jednak co się stało dalej. Czy myślisz, że ktoś komu przebaczono, będzie dalej chodził skulony i strapiony, jeżeli brzemię jakie na nim ciążyło zostało zdjęte i to odczuł?
Sam to rozważ.
Niech Pan Cię błogosławi i obdarza możliwością podziwiania piękna na co dzień.
Wesołych Świąt
Mirek
miwi
 
Posty: 8
Rejestracja: 03 lip 2016, 02:37
Wyznanie: ewangelicko-augsburskie


Wróć do Mam pytanie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość