ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Odpowiedz


To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Re: ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Post autor: herbi91 » 04 kwie 2010, 21:57

wchodzisz do kościoła, bierzesz śpiewnik, zajmujesz miejsce, cicha modlitwa(na stojąco najlepiej), i czekasz na rozpoczęcie nabożeństwa. Bez żadnego klękania,i innej gimnastyki. A resztę to rób to co inni ;)

Re: ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Post autor: natada » 04 kwie 2010, 21:12

2 dni temu widziałam relację w TV na 2, z nabożeństwa EA w tej świątyni.

A jak się zachować?
Nie klęka się gdy się wchodzi i wychodzi, chociaż w sumie jako katolik możesz, bierze się śpiewnik do ręki, bo w trakcie nabożeństwa jest sporo śpiewania, na takiej tablicy są wypisane nr tych pieśni, które trzeba odszukać w śpiewniku. To z takich technicznych spraw.

A duchowo to zobaczysz, sam się przekonasz jak jest. I na pewno nie ma się czego bać. Luteranie to otwarci i wyrozumiali ludzie :) Ja też miałam obawy co to będzie, jak to będzie wyglądało, co zobaczę, co usłyszę, jak się zachowam, czy dobrze się zachowam itd. itp. A z drugiej strony bardzo mnie tam 'ciągnęło'. Więcej się rozpisywać nie będę, ale powiem Ci tyle, że dla mnie pierwsze uczestnictwo w luterańskiej mszy było wręcz wrażeniem mistycznym :mrgreen:

Re: ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Post autor: Roman F. » 04 kwie 2010, 20:57

serdecznie zapraszam
proszę się nie bać nie ma takich rytuałów które trzeba znać po prostu wziąć świewnik i na tablicy są numery pieśni ale także w śpiewniku jest liturgia którą można śledzić

ewangelickie nabożeństwo wielkanocne

Post autor: Sebastian » 04 kwie 2010, 20:17

jestem praktykującym katolikiem i jutro w poniedziałek wielkanocny
pragniemy (oprócz normalnego uczestnictwa w katolickiej mszy) pójść razem
z moją dziewczyną na nabożeństwo ewangelickie do świątyni Wang w Karpaczu

mam pytanie: co powinienem wiedzieć, aby nie popełnić jakiegoś
nieświadomego niezaplanowanego nietaktu?

przykładowo: gdybym wchodził do meczetu i nie zdjął butow (albo
do sali królestwa świadków Jehowy i nie podał każdemu obecnemu
dłoni na powitanie) popełniłbym nietakt.

drugie pytanie: zakładam z 99,99% pewnością że na Wasze nabożeństwo
wolno przyjść chrześcijaninowi który nie jest ewangelikiem, ale wolę sie
upewnić, czy napewno nasza obecność będzie czymś odpowiednim...

Na górę